Piotr Safjan / MEDIA DESIGN / TEAMWORK

Wystawa “Wszystkie Małgośki świata”, stworzona ze zbiorów przekazanych przez Marylę Rodowicz do Biblioteki Narodowej, dokumentuje kawał historii polskiej popkultury.

– Pięćdziesiąt lat działam w tej branży, a jestem chomikiem, dlatego mam wszystko. Na przykład dokument z lat 60. z fabryki Azoty w Puławach, w którym pracownicy napisali do radiowęzła, że sobie nie życzą Rodowicz i Niemena, ponieważ śpiewają z zachodnią manierą – mówiła na otwarciu wystawy Maryla Rodowicz.

„Wszystkie Małgośki świata” to ekspozycja, która powstała z ogromnych zbiorów przekazanych przez piosenkarkę do Biblioteki Narodowej. Co możemy na niej zobaczyć? W głównym holu „Beenki” znalazły się m.in.: czerwone porsche 911, którym Rodowicz jeździła w latach 70., pierwsza gitara piosenkarki, kolekcja płyt i obrazy Edwarda Dwurnika. Artysta namalował je, kiedy Universal postanowił wznowić winyle Rodowicz. Widzom udostępniono również wiele dokumentów osobistych, np. pamiętniki ze szkoły i ogromne albumy, w których matka artystki Janina Rodowicz-Krasucka zbierała wszystkie gazetowe wycinki dotyczące córki. Na starych, kineskopowych telewizorach wyświetlane są fragmenty występów z Opola i Sopotu. Można obejrzeć także nieco zapomniane teledyski i fragmenty musicali, np. „Szalonej lokomotywy”, w której Rodowicz wystąpiła razem z Grechutą.

W labiryncie ze szklanych gablot znajduje się kolekcja kostiumów, w których artystka występowała na krajowych i zagranicznych estradach. Jest m.in. dżinsowy komplet w kwiaty z 1975 r. uszyty przez łódzkiego krawca, skórzana sukienka z 2003 r. inspirowana projektem Jeana-Paula Gaultiera dla Madonny czy fantazyjny złoto-czarny strój z ogonem. Stałym motywem w kreacjach Rodowicz są kwiaty, hafty, folkowe wzory, frędzle, pióra czy wojskowe mundury.

Motywem przewodnim wystawy jest „Małgośka” – najsłynniejsza piosenka Rodowicz, do której słowa napisała Agnieszka Osiecka; rękopis z archiwum poetki również można obejrzeć na ekspozycji. Wśród eksponatów znajdziemy fragmenty opowiadania „Marylka”. O swoim pierwszym spotkaniu z Marylą Rodowicz Osiecka pisała tak: „Stało na estradce dziewczę płowe i speszone, w płachcie czy serwecie, i rozsnuwało przede mną coś, co nazwałabym soc-Ameryką: ni to Kujawy, ni to Ohio, ni to miedza, ni to trakt indiański (…) ni to z Pewexu, ni to naprawdę. (…) Nie wiem, co to było, ale to było bardzo ładne”.

Wystawa „Wszystkie Małgośki świata” inauguruje działalność Archiwum Polskiej Muzyki Rozrywkowej. – Czas, żeby uznać, że twórcy muzyki rozrywkowej zasługują na wpisanie do historii polskiej kultury. Trudno sobie wyobrazić lepszy początek niż wystawa Maryli Rodowicz – mówi dyrektor Biblioteki Narodowej Tomasz Makowski.

W 2011 r. w Bibliotece otwarto Archiwum Jazzu Polskiego, w którym znajdują się zbiory m.in. Krzysztofa Komedy i Włodka Pawlika. Teraz do kanonu archiwizowanego przy al. Niepodległości mają dołączyć twórcy kultury popularnej. Makowski zapowiada, że znajdą się tu rękopisy tekstów piosenek i nut, nagrania na płytach i taśmach, a także dokumenty osobiste i nagrody polskich popowych piosenkarek i piosenkarzy.