Ekspozycja robi wrażenie – zarówno pod względem zgromadzonej i opracowanej ilości dokumentów, unikatowych eksponatów, jak i pomysłowej narracji. Muzealna opowieść rozpoczyna się w wiekach średnich, kiedy pierwsi żydowscy osadnicy z terenów leżących na zachód od Łaby i Czech zaczęli napływać na Górny Śląsk, a kończy na czasach współczesnych – a w zasadzie nie kończy, bo obecność Żydów na Górnym Śląsku, choć nieporównywalnie mniejsza niż przed II wojną światową, nadal jest zauważalna. Warto dodać, że oglądając ekspozycję, poruszamy się po historycznym obszarze Górnego Śląska, tożsamym z XIX-wieczną pruską rejencją opolską. Oglądamy zatem żydowskie ślady zarówno w Gliwicach i Bytomiu, jak i Nysie czy Opolu.
Wielowiekowa historia górnośląskich Żydów została opowiedziana na nowo otwartej wystawie stałej w Domu Pamięci Żydów Górnośląskich, oddziale Muzeum w Gliwicach. Oglądając ekspozycję bogatą nie tylko w eksponaty, ale i multimedia, poznajemy kawał bardzo ciekawej historii naszego regionu.
W całej ekspozycji ważną rolę odgrywa symbolika kryształu. W niesamowitej sali poświęconej górnośląskim synagogom ich opisy i zdjęcia są uformowane w środku pomieszczenia na kształt kryształu – nawiązującego do pięknego żyrandola zdobiącego niegdyś synagogę w Gliwicach. Oglądając synagogalne parochety (kotary) i świeczniki, zwój Tory czy szofar (róg), słuchamy muzyki Louisa Lewandowskiego, niemieckiego kompozytora i kantora. W kontraście do XIX-wiecznego rozkwitu kryształ pojawia się także dalej – jako symbol rozbicia żydowskiego życia podczas nocy kryształowej w 1938 roku, kiedy te piękne synagogi i inne miejsca związane z Żydami były niszczone i palone. O tych wydarzeniach możemy przeczytać na tablicach symbolizujących odłamki rozbitego szkła.
Ważną część wystawy stanowi wiek XIX, ukazany jako złoty okres dla górnośląskich Żydów. Zasymilowani z niemieckim społeczeństwem, na pierwszy rzut oka niewiele się od niego różnili. Nie byli to Żydzi z pejsami i w chałatach – używali języka niemieckiego, a nie jidysz, zasiadali w radach miejskich i byli bardzo wpływowi. To przedsiębiorcy, naukowcy, rabini i poeci, a także syjoniści, którzy podczas Konferencji Katowickiej w 1884 roku zadecydowali o założeniu nowych osad w Palestynie. To od nich zaczęło się państwo Izrael.
Wiek XX to czas I wojny światowej, plebiscytów i podziału Górnego Śląska w 1922 roku na część polską i niemiecką. Odtąd wystawowa narracja biegnie dwutorowo: po jednej stronie czytamy o wydarzeniach w niemieckiej rejencji opolskiej, na terenie której były między innymi Gliwice, po drugiej – o Żydach w polskiej części Górnego Śląska. Bardzo ważnym dokumentem przywołanym na wystawie jest tak zwana petycja Bernheima. Franz Bernheim, w 1933 roku zwolniony z pracy w gliwickim domu towarowym, odwołał się do Rady Ligi Narodów w Genewie. Ta wymusiła na niemieckich nazistach zaniechanie prześladowań Żydów na terenie Górnego Śląska. Formalny zakaz stosowania ustaw rasistowskich funkcjonował aż do 1937 roku – było to jedyne takie miejsce na terenie III Rzeszy!
Dalsza część ekspozycji ukazuje wydarzenia nocy kryształowej i tragiczny dla Żydów przebieg II wojny światowej. W końcowej części wystawy widzimy powojenne i współczesne losy górnośląskich Żydów – nielicznych ocalałych, marcowych emigrantów i tych, którzy piszą najnowsze dzieje swojego narodu.
Wystawa „Żydzi na Górnym Śląsku” składa się z tablic, gablot z eksponatami, dotykowych ekranów, a także specjalnych słuchawek, z których rozbrzmiewają wspomnienia górnośląskich Żydów. Jest nawet stylowy telewizor, w którym polska telewizja transmituje antysemickie wystąpienie Edwarda Gierka na wiecu w Katowicach w 1968 roku. Wszystkie materiały – pisane i dźwiękowe – są dostępne w dwóch językach: polskim i angielskim. Na zwiedzenie całej wystawy trzeba sobie zarezerwować minimum godzinę.
http://muzeum.gliwice.pl/pl/wystawa/zydzi-na-gornym-slasku
